Lodowaty internet
Wskazówki, na podstawie których powstaje u kogoś wrażenie na temat ciepła innej osoby, są przeważnie natury niewerbalnej. Wskazówką taką może być wyraz twarzy: często obserwatorowi do wydania oceny wystarcza czyjaś chmurna mina. Tembr głosu, postawa, gestykulacja i kontakt wzrokowy również przechylają szalę bądź w stronę ciepła, bądź chłodu. Krzyżowanie ramion na piersiach i rozglądanie się na boki wywołują wrażenie chłodu, natomiast przysuniecie się do rozmówcy
sprawia, że osoba ta wydaje się cieplejsza. Przeprowadzono wiele badań na temat komunikacji niewerbalnej oraz jej roli w tworzeniu wrażenia i nie ulega wątpliwości, że nasze słowa - to, co
faktycznie mówimy - mają drugorzędne znaczenie wobec innych wskazówek, na podstawie których obserwatorzy wyciągają wnioski na temat tego, czy jesteśmy ciepli bądź chłodni.
W wielu zakątkach Internetu na pierwszym planie są słowa, które piszemy, a obserwatorzy do oceny naszej temperatury mają niewiele ponad ciąg znaków w kodzie ASCII. Spora część wczesnych badań na temat wyrażania społecznych emocji w sieci, czyli tego, co prowadzi do powstania wrażenia, że
jakaś osoba jest ciepła lub chłodna, wykazywała, że wszyscy sprawiamy wrażenie chłodniejszych, bardziej skoncentrowanych na zadaniu i bardziej wybuchowych, niż jesteśmy w rzeczywistości. W latach siedemdziesiątych Starr Roxanne Hiltz i Murray Turoff jedni z pierwszych przeprowadzili badania,
w których porównali to, jak ludzie wyrażają siebie w kontaktach za pośrednictwem komputera i w spotkaniach twarzą w twarz, a wyniki, które otrzymali, nie wróżyły dobrze temu młodemu środkowi przekazu. Analizując to, jak ludzie wypowiadają się w obu tych sytuacjach, badacze ci stwierdzili, że
w grupach, które kontaktowały się ze sobą twarzą w twarz, panuje większa zgoda. Zwykłe “aha”, którym ktoś daje znać, że rozumie to, co do niego mówi rozmówca, i zgadza się z nim o wiele rzadziej pojawiało się w spotkaniach za pośrednictwem sieci. Nie byłoby w tym nic dziwnego: w końcu taka wypowiedź na piśmie wygląda dość dziwacznie, choć jest zupełnie naturalna w mowie.